10 kwietnia 2010 roku wydarzyła się straszna tragedia.
Polacy lecący prezydenckim samolotem na uroczystości związane z 70-tą rocznicą mordu
katyńskiego do Rosji rozbili się w Smoleńsku.
Na pokładzie przebywały największe osobistości m.in. para prezydencka, wojskowi, dostojnicy
kościelni, senatorzy, posłowie, kombatanci oraz członkowie rodzin katyńskich.
Katastrofy lotniczej nikt nie przeżył.
Ten temat jest już znany na całym świecie. Na każdym kanale, na każdej stacji radiowej
możemy usłyszeć o tej tragedii i dowiadywać się nowych rzeczy oraz śledzić postępy
prokuratury. Ludzie z całego świata przesyłają kondolencje i łączą się z Polakami w bólu.
W naszej szkole także jest głośno na ten temat. Uczniowie i pracownicy pamiętają o ofiarach,
oddają im cześć.
Budzą się jednak dyskusje na temat - kto zawinił? –czy to przypadek? Fakty są takie,
że zginęło 96 osób. To pierwsza taka katastrofa na całym świecie.
W pierwszej chwili, gdy zostało ogłoszone, że coś takiego miało miejsce, było wręcz nie do przyjęcia! Nie do wyobrażenia! Niestety – stało się.
To wydarzenie przyćmiło obchody 70-tej rocznicy mordu katyńskiego,
ale przecież nie da się o niej zapomnieć. Nie o tym.
